Joasia87

Im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzeta...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Jest w tym duzo prawdy.\Dzis tak sie pozarlam z moim ze malo co sie nie rozstalismy.Stwierdzil ze jestem za bardzo zazdrosna podejrzliwa i nieufna. Sorry ale czego on sie spodziewal po kobiecie ,,z odzysku,,?ze padne mu do stop? wolne zarty.Nie chodzi o to ze jestem nienormalna chodz moj twierdzi ze powinnam isc na jakas terapie bo mam depresje i nerwice >( Chodzi o to ze co cos on obiecuje to nie dotrzymuje slowa i jeszcze nigdy sie nie sprawdzilo to co mowil. Po drugie okazuje mi co raz mniej zainteresowania i czulosci. A na moje placze i prosby reaguje olewczym zachowaniem i kpina z mojej rozpaczy.Niewiem jak wy ale ja sadze ze tak chyba nie zachowuje sie facet ktoremu zalezy na kobiecie. Ode mnie wymaga zebym sie zmienila a on nie potrafi wykonac nawet malej mojej prosby nie mowiac juz o spelnianiu obietnic. Czasem mam ochote juz tym wszystkim pierdolnac powiedziec sobie dosc ale nie potrafie bo go kocham i to z calego serca pomimo jego charakteru roznicy w patrzeniu na swiat i planach na zycie. Niewiem co mam dalej robic z soba zwiazkiem dalszym zyciem, czuje ze wszystko umyka mi jak kotu mysz, ze zadne z moich zyciowych marzen sie nie spelni bo poki co wszystko dzieje sie na przekor moim planom .Mam nadzieje ze was nie zanudzilam napiszcie co o tym sadzicie.
11.10.2014 o godz. 19:49
Pierwszy raz od paru miesiecy poszlismy wreszcie do Herbaciarni MARZENIE. Od poczatku znajomosci tam chodzilismy ale przez prace zabieganie i ciagly brak czasu nie mielismy kiedy nawet gdzies wyjsc nie mowiac o czulosciach czy seksie. Zbliża sie druga rocznica zwiazku nie mam pomyslu co mu kupić. W herbaciarni probowalam go podpytac ale nic z niego nie wyciaglam, za to przekonalam sie ze to facet na cale zycie i nie odpuszcze chocby sie palilo i walilo. Wiadomo nie ma idealow kazdy ma jakies zadry, kazdy sie kloci ale takie jest zycie i dzis zdalam sobie z tego sprawe ze jestem za bardzo wymagajaca i na dluzsza mete nawet papiez nie przeskoczylby poprzeczki ktora ja ustawilam. Postanowilam popuscic i dotarlo do mnie ze mam szczescie ze trafilam na Radka. Jest wierny lojalny uczciwy i co najwazniejsze szczery.Dobrze nam ze soba i wreszcie poruszyl temat zaręczyn na przyszly rok nie mowiac o tym ze rok ma 12 miesiecy :D ale jestem dobrej myśli.
10626613_668010079965013_1062968515543313567_n.jpg
10401456_629422823823739_4013698278415310761_n.jpg
10464038_629422577157097_6283366384913770898_n.jpg
15.09.2014 o godz. 01:00
Weszłam sobie jak zwykle na facebooka i szlag trafil moj dobry nastrój. Weszłam na swieżo wrzucony filmik z youtube i co widze? mojego bylego meza jak pajacuje jak czterolatek. Moze i bym to olala gdyby nie to ze MAM JEGO NAZWISKO, MAM Z NIM DZIECKO, ZNAJA GO U MNIE NA OSIEDLU wiec beda wytykac mnie palcami. To jakas paranoja, koles ma 24 lata a zachowuje sie jak moj synek.
Tagi: pajacowanie
15.09.2014 o godz. 00:45
... zgubiłam się w przestrzeni myśli rysujących moj świat...
czyste cięcie, czysta krew, moje życie, moja śmierć...
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć...
...wszystko sypie sie jak platki ususzonej rozy...;(
chce policzyc do trzech i zniknac...1...2...
Jak na deszczy łza, cały ten świat nie znaczy nic...
rebrną żyletką na dłoni wycinam kolejne znaki...choć czuje jak bardzo to boli...choć widzę jak krew z mych ran płynie... nie przerwę swego natchnienia co razem z żyletą po dłoniach lekko płynie...Po fakcie ocieram ręce z ran krwawych śladów...składam je równo w podzience...że nie zabiłam sie odrazu..., że tym razem choć blisko kresu życia byłam...powstrzymałam się...dlaczego?... może w coś w końcu uwierzyłam...może ostatni raz szansę sobie dałam...wiem jedno następny raz końcem będzie i dla Was gdy znów sięgnę po zbrodnie...nie powstrzymam się napewno...zginę...na ścianie krwią własną napiszę...
Szczęście, aż chce się skakać - najlepiej z mostu i pod pociąg...

Nie warto walczyć ze śmiercią... ona zawsze oszukuje

Miłość duszy od pasa w górę i miłość ciała od pasa w dół.

i zostawię ci w psychice bliznę jakbym ciął skalpelem.

wciąż nie wierzę, że jestem już jedną z tych twoich byłych o których mówiłeś z taką pogardą...zresztą...myśl co chcesz. Ja Cię kocham.

I tak umrzesz wiec po co się meczysz...

Przyzwyczajasz się do kogoś - zaczynasz go nawet lubić - a potem on odchodzi. W końcu wszyscy odejdą.

12. Myślisz ze Bóg cię zostawił... no i masz racje...

` -Czemu to zawsze kobiety muszą cierpieć?
-Bo tylko my jesteśmy takie głupie żeby kochać. ` ♥


Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

Miłość jest jak śmierć - umierasz kiedy ją tracisz.

Od dziś płatny morderca będzie pilnował wejścia do mojego serca

jeśli śmierć z miłości i tąsknoty jest bezbolesna... to ja chce umrzeć...


Bo miłość silna jest jak śmierć...

Miłość jest zimniejsza niż śmierć
0_0_0_708928157_middle.jpg
6479e2238252b76605364d9b445a2ff4.jpg
127158542.jpg
132058909.jpg
Tagi: samobojstwo
11.09.2014 o godz. 19:19
Obejrzyjcie bo naprawde warto![/[youtube=http://army.dreamer.wrzuta.pl/film/075yh4GzVfY/jesse_-_taki_pies_to_skarb][/youtube]b]
Tagi: pies jessy
30.08.2014 o godz. 23:57


Największy lęk, który podtrzymuje życiowa ułudę, to lęk przed utratą sensu życia
i przed tym, że nie wiemy, kim lub czym jesteśmy.
Rozum tak dalece "zidentyfikował się" z pomyłką, że sądzi, że jest tym, co właśnie się dzieje.
Pyta sam siebie "Kim jestem, jeśli ta historia już się skończyła?".
Nie jest obecny wewnętrzny obserwator i pozostawione samemu sobie "ja" wierzy, że jest dotychczasowym życiem,
dziejącą się historią, podczas kiedy "ja" przeżyło tylko tę historię i po prostu o tym nie wie.
Gdy historia nagle się załamuje, "ja" też obawia się załamania.


"Jeżeli zrezygnujemy z jakiejś życiowej ułudy, może się zdarzyć, że związek wyraźnie się zmieni.
Może być tak, że miłość naszego partnera, w którą wierzyliśmy, jest tylko iluzją.
I może być tak, że trzeba będzie pozwolić komuś odejść,
bo to już nie jest ten sam człowiek, którego poznaliśmy kiedyś...
I jeśli nie znajdziemy własnego źródła miłości do siebie samych,
utrata miłości, którą być może sobie tylko wmawialiśmy, będzie tak bolesna,
że nie będziemy w stanie stanąć twarzą w twarz z prawdą."Ludzie zawsze gdzieś na siebie czekają,
czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście.
Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłość i przyszłość tracą znaczenie.
Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność,
że wszystko, co na niebie i ziemi, zapisane zostało tą samą Ręką.
To Ona powołuje do życia Miłość i dla każdego człowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęścia na tym świecie, stworzyła bratnią duszę.
Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia."




Nowy dzień, nowe światło
I znów mi Ciebie dziś zabrakło.
Jest mi bez Ciebie smutno,
Bez Ciebie jest mi trudno.
Smutki mnie ogarniają,
I me życie pochłaniają.
Me serce słabiej bije,
W ogóle nie wiem czy ja żyję.
Chcę byś wrócił,
I mnie czule utulił.
Pragnę wsłuchać się w Twą duszę,
Bo przy Tobie wciąż być muszę.
Chcę Twego ciepła,
Z dala od życia piekła.
Schować się w Twych ramionach,
Zapomnieć o moich brzemionach.
Pragnę Twego dotyku,
Uśmiechu Twego promyku.
Ust Twych słodkich,
których nie zaznają ludzie prości.
Pragnę byś mnie objął,
I do nieba swego wziął.
Wtulić się w Twe nogi,
Przekroczyć miłości progi.
Przeżyć te chwile,
gdy miłość przemierzy mile.
Przeżyć orgazmu cud,
Co roztopi każdy lód.
Potem z Tobą w nocy śnić,
Ja chcę po prostu z Tobą być!
Tagi: sens życie
24.08.2014 o godz. 23:19
Jutro jade do Kardiochirurgicznej Klkiniki w Katowicach Ochojcu na zdiagnozowanie choroby zabieg ablacji i w 50% wszczepienie rozrusznika serca

Jestem cala w nerwach i od paru dni placze i nic nie jem, mysle tylko ciagle o tym ze cos moze im sie nie udac i rodzina bedzie mnie odwiedzac... na cmentarzu.Oczyma juz widze jak nakrywaja mnie czarnym workiem, moja rodzina przychodzi do mnie na odwiedziny widza puste lozko a lekarze ,, robilismy co w naszej mocy bardzo mi przykro,,a mam dopiero 27 lat :(
Jestem chora na serce od dziecka trzy miesiace temu zmienilam kardiologa i po raz pierwszy mialam szczescie bo od razu sie mna zainteresowal nie tak jak poprzedni. Okazalo sie ze moj kardiolog jest ordynatorem w Ochojcu na elektrokardiologii i jak tylko zobaczyl w jakim stanie jest moje serce od razu dal mi skierowanie do szpitala na swoj odzial a ja dostalam juz termin na za miesiac chodz pierwszy termin dla ,, normalnych pacjentow,, to 2015rok. Najlepsze jest to ze ide na nfz a lekarz nie chcial ode mnie ani grosza a wiecie czemu? Bo jak mi sie zwierzyl sam ma ta sama przypadlosc co ja. Jednak to mnie nie pociesza bo jednak istnieje ryzyko ze zabieg moze sie nie udac :(
Ale arytmia i bradykardia sa tak uciazliwe ze nie mam wyjscia i musze isc tym bardziej ze tetno spada mi do 39/min.
GOPR9644.JPG
27.07.2014 o godz. 08:28

Zaczynam walkę a z czym to sie okaze,
zobacze co powiedza ,, cudowni lekarze,,.
Karza zbadac, przeswietlic a moze wyciac - jest mi wszystko jedno
ale chce dalej żyć wiem to na pewno. ;(

Zła wiadomość mnie dobija
bo mi przypomina o tym co przemija.
Chcialabym sie cieszyć przez te wszystkie lata,
lecz chyba Życia nie jestem warta.....
Tagi: PRZERAZENIE
24.06.2014 o godz. 13:51
Od czterech dni jestem na leku psychotropowym XANAX SR bo mam takie wahania nastroju ze moj facet wychodzi z siebie i grozilo nam rozstanie. Niewiem co jest gorsze: moje niezdecydowanie wzgledem zycia czy niechcec do zwiazkow. Na kazdym kroku odczuwam potrzebe spieprzenia gdzie pieprz rosnie.... (hehe SPIEPRZENIA GDZIE PIEPRZ :) MASLO MASLANE ;p)Widze sie z moim codziennie ale czasem az wieje nuda. On gapi sie w telefon ja rozwiazuje krzyzowki i tak do wieczora a potem kazde do domu. Nie chodzimy sie bawic ani do pubow, jedynie bylismy trzy razy w herbaciarni i to tyle z rozrywek.Niewiem wlasciwie w czym problem bo przeciez chcialam statecznego zycia ale ostatnio za duzo w nim monotonii. Budze sie sniadanie, praca chlopak dom i tak codziennie od 6 miesiecy, zadnych rozrywek spacerow czegokolwiek.


Zamknięta w pustej ulicy,
pośród szarych kamienic,
w pozornie kolorowej rzeczywistości.
Codziennie, każdego równie nudnego dnia,
idę przez szare miasto,
naciągając na uszy szarą czapkę,
i potykając się o tłum równie nudnych śmiertelników.

Szukam ludzi, którzy będą potrafili przerwać tą nudę.
Koszmarną codzienną bieganinę.
Którzy zaprowadzą mnie tam, gdzie ten
nudny świat widać tylko z góry.
Gdzie rozpocznę nowe, lepsze życie.
Nie nudne, lecz wesołe.

Dlatego zamykam się w czterech ścianach domu,
zapadając w fałdy nudnej białej kołdry,
czytam.
Pośród pozrnie nudnych linijek tekstu,
rozkwitają kwiaty,
budzi się nowe życie.
Lepsze.
Kolorowsze.

Dlatego wciąż uciekam od rzeczywistości,
od nudnego obrazu na ścianie,
kiedy czas zwalnia swój bieg,
zapadam w mój świat, kolowszy od nudy
codzienności i wyblakłego obrazu na ścianie.


Tak po prostu :P
Napisałam to bez weny :) Ale trafnie ocenia to co mysle o zyciu i o tym ze jest koszmarne.
Tagi: nuda
07.02.2014 o godz. 20:25
Długo mnie nie było na blogu nie mialam czasu i duzo rzeczy sie wydarzylo zarowno dobrych jak i złych...

1. Zwolnili mnie tydzien temu z pracy :(

Pracowalam juz trzy miesiace mialam 5 roznych stanowisk w tym kontrole jakości i poszlam niestety na L4 mialam angine i dwa dni przed koncem choroby zadzwonili ze juz mi dziekuja. Myslalam ze mnie szlag nagły trafi.Do tego zabieraja mi pol wyplaty ;/

2. Sebastian moj przyjaciel od 10 lat, wyznal ze chcialby ze mna być.

Bylam z nim poklocona 3 tygodnie po tym jak jego byla juz dziewczyna chciala sprawdzic jego wiernosc , ostatnio sie pogodzilismy dzwonil do mnie i w koncu odebralam a potem pisal do mnie na facebooku ze chcialby zebym dala mu szanse i z nim byla. Myslalam ze padne. Ostatecznie dalam mu kosza.

3. Minela pierwsza rocznica zwiazku z Radosławem

Wybaczylam mu to pisanie z innymi z pazdziernika i teraz uklada nam sie lepiej niz wczesniej, rzadziej sie klocimy, lepiej dogadujemy i ogolnie nastapila poprawa.

4. Znów jestem z teściową na wojennej ścieżce

Po tym jak 29 pażdziernika bylam u niej na obiedzie i potem wystawila mnie na wszystkich świętych i jeszcze zastraszala juz wiedzialam ze z tej znajomości nic nie bedzie. Ta kobieta ciagle szukala pretekstu do tego by mnie nie lubiec i udawalo jej sie to takze mam to juz w dupie. Teraz zależy mi tylko na tym aby miedzy mna a moim chlopakiem ukladalo sie jak najlepiej.

A już za pasem święta Wigilii Bożego Narodzenia.
Od tygodnia na widok choinek i dzwiekow koled robi mi sie smutno i mam lekka depresje. Ten nastroj pogłebia mysl ze juz drugie swieta spedze bez mojej babci ktora zmarla 19miesiecy temu na raka. Wciaż o niej mysle i wspominam o tesknocie juz nie piszac :(

Tagi: Swieta
15.12.2013 o godz. 13:17
Moje życie zawaliło się jak domek z kart a moja intuicja jak zwykle nie zawodzi.
Moj chlopak za moimi plecami pisal z innymi kobietami i nie chodzi tu o zwykle pisanie a o komplementy i buziaki. A najgorsze jest to ze bylo to 7 miesiecy temu a ja nic nie zauwazylam!!!! Cala noc przeplakalam a dzis niewiem jak bede w stanie isc do pracy i normalnie funkcjonowac. Mialam tyle planow marzen i wszystko runelo w jeden dzien i to po cudownie spedzonym weekendzie. On oczywiscie sie wykreca i wkurza co jest normalne u falszywych ludzi- zdrajców. Niewiem co mam zrobic, jak powinnam postapic czy sie rozstac czy dac druga szanse? Ufalam mu w 70% teraz juz wcale niewiem czy dalej jest sens kontynuowac taki zwiazek. Mialam go za porzadnego faceta tyle mi sie zalil na inne ze one klamia zdradzaja a tymczasem okazalo sie ze on wcale nie lepszy. Zakochalam sie przywiazalam a teraz musze odejsc????
Jest mi bardzo ciezko czuje ze moje zycie sie skonczylo, napisalam mu dzis smsa nawet mi nie odpisal. Wczoraj mi wyslal esa z wiadomoscia zebym robila co chce bo on ma to wszystko juz gdzies. Czyli??? nie zalezalo mu a udawal? po co te gadki o slubie zareczynach? chyba tylko po to by uspic moja czujnosc. A najgorsze ze mam tatuaz z jego imieniem na lopatce i wyjechalam za nim do Holandii na 2 miesiace. Jestem idiotka!!!
14.10.2013 o godz. 08:57
Dzis moje urodziny duzo osob na face zlozylo mi zyczenia moja rodzina a teraz czekam az moj chlopak do mnie zawita. Kiedys byla mowa ze sie zareczymy w moje urodziny ale przestalam sie ludzic tym bardziej e stracil prace a pierscinek nie jest tania rzecza. Wystarczyloby zeby tylko zadal magiczne pytanie nie musi byc pierscionka ale watpie w to ;(
Kazdy mi zyczy spelnienia najskrytszych marzen..... hmmm co nimi jest?
1. Zareczyny i ślub z ukochanym
2. Aby moj syn wyrosl na porzadnego człowieka
3. Stala praca
4. Wlasne mieszkanie
5.Prawo jazdy kat. B i T
6.Aby moi rodzice żyli jak najdlużej.

W pracy ok bywaja ciezkie dni jak na przyklad wczoraj ale ogolnie jest w porzadku i lubie tam chodzic. Pracownicy CEBI sa mili i przyjaznie nastawieni. Poprosilam o koszulke bo z firmy nie mamy szans dostac i kobiecina mi przyniosla na nastepny dzien, jestem jej wdzieczna. Zle sie czulam to cala linia latala w poszukiwaniu tabletek dla mnie. Tam moge pracowac ;)
563604_488741154558574_1672513363_n.jpg
1382182_488861244546565_380194120_n.jpg
aa.jpg
Tagi: Urodziny
02.10.2013 o godz. 10:29
Wypadaja mi strasznie włosy wrecz garściami od 4 miesiecy i musialam sie obciac bo polowa czupryny mi zostala ;/
Wszystko sie gmatwa. Dostalam wreszcie prace na produkcji w CEBI POLAND dzis wlasnie ide na popoludniowke czyli najbardziej koszmarna zmiane. Idziemy z kolezanka na nowa linie RV aż sie boje bo niewiem co to jest i czy sobie poradze choc w piatek na kołnierzach szlo nam nienajgorzej ;) Co do mojego faceta to nie poswiece tego wpisu dla niego bo szkoda słów. Moje życie prywatne uległo pogorszeniu i niewiem czy cos z tego zwiazku bedzie.
Nie chce mi sie nawet za bardzo pisać....
1234168_479759268790096_1945661253_n.jpg
Tagi: włosy
16.09.2013 o godz. 10:52
Pożegnanie lata :(
1236978_479009198865103_1453820867_n.jpg
1176139_479008285531861_476404013_n.jpg
1234471_479012522198104_1531215088_n.jpg
Tagi: Jesień
09.09.2013 o godz. 10:09
Kocham Cię
okiem spragnionym,
pieszczotliwą dłonią strumienia słodkich słów,
czułą myślą
Kocham Cię
Wilgotnym słońcem świezego poranka,
melodyjnym śpiewem szklanych kropel deszczu,
fal cichym szeptem
i wiatru skrzydłem lekkim
Kocham Cię
aromatem tysiąca róż
i niebem nieprzebranym
Kocham
sercem
i dziękuję Ci za to
że jesteś....
1173820_479009155531774_1565755696_n.jpg
Tagi: miłość
09.09.2013 o godz. 10:01
Bo gdybym była nieśmiertelna moje cierpienie i problemy nie mialyby konca, nie moglabym skrócić sobie męki,nadal żyłabym w błędnym poczuciu szczescia i beztroski gdy za plecami czai sie najwiekszy wróg miłości: kłamstwo.

Niewiem sama w co mam wierzyć a w co nie, jestem już tak skołowana że nie umiem wierzyć w nic. Ciągle się czegoś boję, jestem masakrycznie zazdrosna i chyba nie nadaje sie do związku bo nie potrafie zaufać. Bez przerwy szukam jakiś haczyków mam niska samoocene i poczucie własnej wartości.Jak mój się na jakąś spojrzy kurwica mnie bierze a najlepsze ze mam tak dopiero od tygodnia. Nie mam pojecia co nagle jest tego przyczyna ale wiem jedno: tak nie idzie żyć. Męczy mnie to i chyba pójde do jakiegoś psychologa, w najgorszym wypadku psychiatry.
Czuje ze trace grunt pod nogami i ze trace miłość...
Tagi: ( przybita
30.08.2013 o godz. 21:39
Witam, od tygodnia mam nasilone stany depresyjne, mysle o najgorszym, by uciec, skonczyc z tym wszystkim... Jednak nie mam odwagi by tego dokonac... Po prostu wiem ze nie ma odwrotu.. Czuje sie strasznie, wszystko mnie przygnebia, najmiejsza blahostka jest dla mnie problemem nie do rozwiazania.. Glowna przyczyna moich stanow jest moja przeszlosc, duzo w zyciu przeszlam, wyplakalam, duzo sie nauczylam.. Czesto wspominam swoja przeszlosc, wtedy czuje ze siebie nienawidze, brzydze sie soba.. Przyczyna jest rowniez sytuacja w domu.. Przerasta mnie wszystko, cale moje zycie.. Nic mnie nie cieszy, caly czas popelniam bledy, wyciagam wnioski i robie to samo nadal..Przyjaciele maja gdzies moje problemy. Nie chce juz nikomu sie zalic bo to nie ma sensu.. Chłopak, dom, jeszcze bardziej mnie doluje.. Wszyscy mysla - wez sie w garsc, nie wymyslaj i przestan sie uzalac. Relacje z chłpakiem, obietnice ktorymi mnie obdarza , brak planów wobec mojej osoby z jego strony, obudzily we mnie niechcec do zycia. Ciagla krytyka, mowienie mi o braku zainteresowania moimi problemami, moim zyciem, marzeniami, sprawia ze gubie sie w zyciu, nie wiem juz co wazne a co nie.. Rozmowy z nim nic nie daja, a staralam sie nie jeden raz...Jestem kompletnie nie przygotowana do doroslego zycia, podejmowania decyzji. Nie mam sily juz tego dalej ciagnac. Nie wiem jak... A nikt nie chce pomoc... Na codzien przez to jestem klebkiem nerwow... Nie potrafie podjac zadnej decyzji, mam mieszane uczucia przez co krzywdze innych.. Codziennie placze, ze wzgledu na moje przygnebienie...Z niczym sobie nie radze..
27.08.2013 o godz. 19:58
Zawiodłam się i to sromotnie tylko niewiem na kim, na sobie że za dużo sobie wyobrażam czy na moim że tylko robi mi nadzieje a tak naprawde narazie o niczym nie myśli.
Gdy Radek był w Gorlicach pisliśmy prawie codziennie na GG i codziennie smsy. Wtedy dowiedziałam się że Radek myśli o rodzinie i ślubie, zamierzał mi kupić na urodziny pierścionek zaręczynowy.Szczerze mówiąc ucieszyłam się ( nie z pierścionka tylko wizji że będę żoną ukochanego).Nie mogłam się doczekać jak wróci z rodzina z Beskidów. 15.08.2013r. wrócil spotkaliśmy się i.... cisza. Nastepnego dnia cisza aż w końcu nadszedł weekend i sama zaczęłam temat. Odpowiedź a raczej bąknięcie nie było tym czego oczekiwałam.Zaczełam być zła. Po co wchodzi na takie tematy przez GG jak nie umie o tym porozmawiac??? Pytam poważnie.
Wydaje mi się że to tylko głupie gadanie a ja głupia się napaliłam na te iluzyjne plany. Dziś już coś we mnie pękło i się z nim pożarłam bo pare dni już mam zjebany humor ale kto by go nie miał na moim miejscu. Jak teraz o tym wszystkim myślę to chyba narazie ęde musiała dać sobie spokój z ,, myślami małżeńskimi,, i zostawić to tak jak jest, choć przyznam ze te 2 miesiace w Holandii swoje zrobiło i zaczęłam się przywiązywać. Czas pokaże co będzie dalej.
21.08.2013 o godz. 22:22
Dzis urodziny mamy i mojego syna Alexa. Syn kończy 3 latka a mama 49. Spotkałam sie z Radkiem pojechaliśmy na Kazimierz i w parku spotkaliśmy się z moimi rodzicami. Było mi smutno bo 04.08. moj ma jechac w Beskidy i myslalam juz tylko o tym. Siedlismy z moimi i zaczelismy gadac i zartować, moi rodzice bardzo Radka lubia i robilismy sobie razem zdjecia( poniżej). Rozstalismy sie po 22 i już mi smutno, nastepne spotkanie dopiero za 12 dni.......
W urodziny Synka pojechalam z byłym i dzieckiem na Zieloną i tam pospacerowaliśmy bo byla ladna pogoda. Chcialam pokazac Aluniowi zwierzatka ale skasowali zagrody. Mam po urodzinkach pamiątkę wielkiego siniaka na udzie po ty jak moj kochany blondasek przytrzasnal drzwiami samochodowymi mamusi noge;)
Joanna.jpg
20130803063.jpg
20130803064.jpg
20130803065.jpg
20130803071.jpg
20130803074.jpg
Tagi: urodzinki
21.08.2013 o godz. 22:11
Troche nie pisalam bo mialam duzo na głowie i mi sie tez nie bardzo chcialo a mam co opisywac.
Przyjechałam do Polski z moim 1 sierpnia jechalismy 21 h i myslalam ze juz nigdy nie wsiade do zadnego autobusu bo juz mialam po dziurki w nosie komunikacji. W nocy nie dalo sie spac bo jak tylko wjechalismy do Pl na przejscie graniczne Olszyna zaczelo telepac na wszystkie strony przez 10 km bo asfalt byl nie zrobiony i jechalismy 25km/h a potem byly co troche postoje. Przyjechałam do domu przebralam sie i popoludniu przyszlam do ,, tesciowej,, na obiad i zaczelam wysluchiwc ze to przeze mnie Radek wrócił do PL ( gówno prawda!) ze mam dwie lewe rece do roboty ze pewnie pojechalam do Holandii tylko po seks ( taa napewno :/) i wogole mialam takiego gula ze chcialam tym wszystkim jebnac i wyjsc ale wytrzymalam.Najbardziej sie wkurwilam bo okazalo sie ze moj jedzie do Beskidów Niskich na 12 dni, no ja pier**le.
Tagi: powrót
21.08.2013 o godz. 22:02
czarnula2325
Joasia87
Skąd: Sosnowiec,Kazimierz Górniczy
O mnie: Samotna wśród dziesiątek życzliwych dusz Opuszczona wśród tysiąca spojrzeń Nieszczęśliwa z radością na twarzy Zrównoważona choleryczka ścisły umysł,dusza artystyczna Kochając ciszę,najgłośniej hałasuje Niezależna,pragnąca opieki,schronienia POTRAFI SIĘ UKŁUĆ RÓŻĄ BEZ KOLCÓW POTKNĄĆ O COŚ CZEGO NIE MA Dźwiga więcej niż sama waży, będąc bezsilną Więc jak istnieje?
statystyki